Ostatnio doszłam właśnie do takiego wniosku.We Wrocławiu ciężko poznać jakiegoś interesującego Polaka. ;) Za to są również ludzie z innych państw :)
Właśnie jakiś czas temu poznałam kilka ciekawych osób z innymi narodowościami :) Opowiem Wam o nich :)
Po pierwsze ARAB, a raczej dwóch :) Ahmed i Hicham (czyt: Iszam)
Ahmed studiuje medycynę we Wrocławiu i jest na pierwszym roku, pochodzi z Arabii Saudyjskiej. To był pierwszy obcokrajowiec, którego poznałam i przyznam, że wcześniejsze moje niezdecydowanie dotyczyło właśnie Jego ;) Zawrócił mi w głowie, ale...właśnie było ogromne 'ale'. Jego religia... Ahmed jest bardzo wierzący. Nawet imponował mi tym, jak opowiadał o niej, jak przeżywał i wcielał w życie swoje przykazanie, jak cytował Mahometa. Jego rodzina jest bardzo religijna. Bardzo tęskni za nią, dlatego często rozmawialiśmy o jego rodzinie. Widziałam nawet ich zdjęcia, znaczy zdjęcie ojca, i dwóch braci bliźniaków-siostry nie ma, zdjęcia mamy też nie... No właśnie-tam rola kobiety jest ograniczona... Wszyscy dookoła mówili mi, że to nie ma sensu i nie warto się angażować-o ile nie jest za późno... Trochę było... Zaangażowałam się i zmieniłam nawet podejście-wszystko akceptowałam, ale w końcu przejrzałam na oczy i powiedziałam, że możemy zostać przyjaciółmi :) Wszystko zrozumiałam dopiero na moich urodzinach, gdy dostałam od niego bardzo drogi prezent-nie potrafiłam go przyjąć i chciałam go oddać, bo mnie nie stać, żeby na jego urodziny kupić mu coś co dorównywało by temu... On mnie przekonał, żebym to wzięła, bo dla niego cena nie gra roli-wtedy padły słowa o przyjaźni, a potem był płacz. Nagle wszystko zobaczyłam znacznie wyraźniej, zobaczyłam jak kontrolował i sprawdzał mnie, jak zawładną i podporządkował, jak wpędzał mnie w poczucie winy-ja z nim byłam szczera i myślę, że on ze mną też...Po prostu on już taki jest, tak nauczyła go jego kultura i on już się nie zmieni, a ja lubię być niezależna i w końcu zrozumiałabym, że duszę się w tej klatce... Ale i tak mam o nim bardzo dobre zdanie:) Jest to niezwykle inteligentny dżentelmen i w dodatku strasznie przystojny ;D
Ach, ale się rozpisałam, a mam jeszcze tyle do napisania to reszta będzie w skrócie ;P
Hicham pochodzi z Maroko, ale obecnie mieszka we Francji :) Do Polski przyjechał na dwutygodniowy urlop :) Co prawda trochę nie wyraźnie mówi po angielsku, ale można się z nim dogadać ;) Stwierdził, że przypominam mu jego siostrę i dał mi drobiazg z jego kraju: niewielki czajniczek z miseczką, który podaje się z wodą nowo-przybyłym gościom, aby mogli obmyć dłonie:) Nadal utrzymujemy kontakt, mimo że on jest we Francji, a ja w Polsce:)
Po drugie FRANCUZ-i znowu dwóch Armen i Omer (nie wiem niestety, jak dokładnie pisze się ich imiona, dlatego podaję tylko jaka jest ich wymowa ;] ) Przesympatyczni, ale trochę zadufani w sobie, przyjechali tu z wymiany jedynie na ostatni rok studiów. Uwielbiają chwalić się swoim językiem, dlatego często, jak coś opowiadają, nagle zaczynają mówić po francusku ;P Co jest śmieszne i wkurzające zarazem -bo nie wszystko rozumiem :)
Po trzecie HISZPAN: jeden -Kenia, a tak naprawdę trzech :P Kenia nie mówi płynnie po angielsku stąd jego koledzy często tłumaczyli nas sobie nawzajem, z czego wynikały śmieszne sytuacje ;) niestety urwał mi się z nim kontakt, bo wrócił do Hiszpanii...
I jeszcze UKRAINIEC ;D Juri-jako jedyny potrafi mówić po polsku;) więc rozmowa z nim jest swobodniejsza ;) poznałam go na kastingu do serialu "Dlaczego ja"-czy jakoś tak (niestety akurat wtedy okazało się, że coś ze sprzętem jest nie tak i nie nagrałam się na płytę:P i tak moja aktorska kariera wisi w powietrzu ;P), on tam właśnie obsługiwał sprzęt ;) W ogóle robi wiele fajnych rzeczy , np: w czerwcu bierze udział w 'żywej bibliotece', podróżuje-stopem! ;) Jest miły i uwielbia nasz kraj ;)
Pokrótce opisałam obcokrajowców, których lepiej poznałam, ale na każdym kroku spotykam obcojęzycznych ludzi... Na szczęście Polaków czasem też więc nie jest tak źle ;D
Podsumowując mogę tylko powiedzieć, że niesamowite jest poznawać inne kultury, jednak czasem męczące jest posługiwanie się obcym językiem ;P
Do miłego ;)